piątek, 1 sierpnia 2014

10.

Praca


Pierwszy tydzień cały przepracowany. Co prawda z dwóch różnych agencji, ale najważniejsze, że w pracy byłam przez 5 dni. Za tydzień idę na balety ;D nawet G. tak zapowiedział. Jego wypłata też wypada za tydzień, więc będzie co wydawać. Przez ten tydzień przegibałam się przez 3 firmy. Dwa dni w drukarni, gdzie jest mega luz, nie trzeba safety shoes ani kamizelki. Potem mega długi dzień (11 godzin) w Indigo, gdzie luz trochę mniejszy, ale atmosfera jest świetna. No i ostatnie dwa dni w Russelu. Tam to atmosfera jest jak na pogrzebie. Byłam tam już dwa tygodnie temu przez dwa dni. I prawdopodobnie w poniedziałek też tam idę, bo już dostałam sms. Mam nadzieję, że w niedzielę nie odwołają.